Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
51 postów 244 komentarze

O świetle spod abażura

AmbiwalentnaAnomalia - AVE DEI ! Morituri te salutant !

NAUKA O BUDOWANIU NIENAWIŚCI

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

 

Pozwolę sobie zabrać głos w sprawie nienawiści. Nie jest to głos fachowca, psychologa, księdza ale moje osobiste spostrzeżenia na podstawie własnego życia i obserwowania osób wokół mnie. A więc mogę powiedzieć, że będzie to subiektywna notka o nienawiści.

 

Może zacznę od tego…

 

Kiedyś w moim życiu zaistnieli dwaj bracia Ukraińcy. Mniejsza o większość dlaczego. Muszę przyznać, że doświadczenie to pozwoliło mi zobaczyć na własne oczy nienawiść w czystej formie. Nie będę wcale uogólniał, tylko stwierdzę: reprezentowali oni czystą nienawiść do Polski i Polaków. Nie była ona wynikiem zdarzeń których byłem świadkiem przez prawie dwa lata tej barwnej znajomości, lecz już stanem umysłu tych dwóch młodych ludzi (jak to się mówi) zastanych przeze mnie. Nie ma sensu opisywanie wszystkich aspektów tej nienawiści do Polaków, dlatego skupię się na najważniejszych cechach, które w wyniku wielogodzinnych rozmów mogłem określić:

 

- brak logicznego uzasadnienia nienawiści do Polski i Polaków

- gwałtowność (szybkość) w narastaniu ataku nienawiści (dosłownie)

- słowa klucze, które wywoływały reakcję nienawiści (atak)

- sytuacje wywołujące odruch warunkowy czyli nienawiść

 

Opisując krótko wymienione cechy, nie będę skupiał się na takich oczywistościach jak fakt obrazania narodowości Ukraińskiej, która powiedziałbym w sposób naturalny może wywoływac w każdym obywatelu cos w rodzaju reakcji obronnej, którą moglibyśmy nazywać wybuchem nienawiści spowodowanym prowokowaniem. Nie o to mi chodzi. Chciałby skupić się raczej na obszarze sego rodzaju magii nienawiści, na czyms co moglibyśmy nazwać nielogicznym zachowaniem, zachowaniem dziwnym.

 

brak logicznego uzasadnienia nienawiści do Polski i Polaków

Gdy tak sobie rozmawialiśmy, dwa narody: Ukraiński i Polski w pewnym stopniu pobudzenia emocjonalnego, reakcje Ukraińców stawały się nieadekwatne do poziomu rozmowy. W kręgu moje zainteresowania było zbadanie niefachowym „szkiełkiem i okiem” logicznych przesłanek do takich reakcji. Podam przykład. Słyszałem bardzo często, że Polacy to lenie śmierdzące, swołocz, głupki, idioci itd. określenia które można opisać jednym słowem: pokazywanie niższości Polaków w każdym aspekcie w stosunku do Ukraińców. Pamiętam jedna rozmowę która oczywiście dochodziła do takiego etapu epitetów. Spokojnie zadałem pytanie: jeżeli jesteśmy takim zaprzańcami, nierobami i leniami, powiedz mi Igor dlaczego u Was jest tak straszliwa bieda, dlaczego nie ma dróg, dlaczego takie prymitywne są wsie i wreszcie dlaczego Ty Igor tutaj jesteś i zapieprzasz po 16 godzin dziennie żeby zarobić te znienawidzone złotówki i wysłać do tej swoje „bogatej rodziny”? Dlaczego tylu Was tu jest, chcecie tu być i pracować, a gdy opowiadasz o swoim rodzinnym mieście to bardacha na Dworcu Centralnym jest pałacem w porównaniu do Twojego miasta, a Ty mi wmawiasz że Polacy to lenie, jebut ich mać sabaki? Przecież my to wszystko własnymi rękoma zbudowaliśmy, własną pracą i to po całkowitym zniszczeniu przez Niemców i Rosję? To jak to jest z tym lenistwem Polaków i Ukraińców?

Nie wiem dlaczego mogłem tak powiedzieć nie ryzykując utraty życia, bowiem zaręczam Wam, Igor nie miał żadnych zahamowań. Nie wiem dlaczego, ale mogłem tak rozmawiać.

 

Igor nie był w stanie mi na tak postawiony problem odpowiedzieć. Nie był w stanie w żaden logiczny sposób uzasadnić swoich słów. Dlaczego oni są tacy gospodarni i pracowici a np.  ich drogi są takie, że można nie tylko koło urwać, ale cały przód samochodu. Ktoś kto był na Ukrainie to wie o czym mówię – gdy jest dziura w jezdni wielkości malucha „służby” np. wstawiają w nią choinkę …żeby ostrzegała. Takie są tam drogi. Krótko mówiąc żadnych logicznych argumentów. Doprowadzony do ostateczności powiedział: bo my Ukraińcy wysysamy z mlekiem matki nienawiść do Was.

 

gwałtowność (szybkość) w narastaniu ataku nienawiści (dosłownie)

Podam tylko przykład aby pokazać o co mi chodzi. Po „akcji” z taksówkarzem, który nie chciał przyjąć od Igora dolarów za kurs (które mu Igor proponował) tylko złotówki, by potem się zgodzić ale przeliczając po niższym kursie, Igor dostał ataku nienawiści w ciągu sekundy… Wyprowadzony został z taksówki przez znajomych z Polski. Wyobraźcie sobie, że wsadził sobie puszkę coli do ust (w poprzek) i odgryzł cały kawał aluminium.

 

słowa klucze, które wywoływały reakcję nienawiści (atak)

Można powiedzieć, że słowa prawdy o nim, o historii Ukrainy, słowa prawdy o jego braku kultury czy głupocie w poglądach powodowały natychmiastową reakcję nienawiści połączonej z agresją. Można właściwie określić te słowa klucze jednym wyrazem: prawda. Tak, prawda w Igorze wywoływała potężne negatywne reakcje. Najciekawsze było to, że spokojnie reagował na tematy ukraińsko-zachonioeuropejskie. Igor nie denerwował się gdy porównywano biedę Ukrainy z dobrobytem niemieckim, nie protestował gdy mówiło się o fordach , mercedesach, audi porównując z „trupami” ukraińskimi. Można powiedzieć, że tematy związane z Europą zachodnią, mimo że dokładnie takie same jak w przypadku Polski, nie wywoływały ataków nienawiści u Igora.

 

sytuacje wywołujące odruch warunkowy czyli nienawiść

Dobrym przykładem była sytuacja z taksówkarzem, ale też wszystkie inne, które w jakikolwiek sposób mogły sugerować, że Igor jest gorszy, że się myli, że gada głupoty, wywołuje śmiech czyli narażające go na utratę swojego wizerunku Ukraińca który jest kimś. I znowu, mogę powiedzieć, ze odnosiło się to tylko do Polaków, do ich zachowania w stosunku do Igora. Ktoś z tzw, zachodu powodował wręcz odwrotny skutek. Igor potulniał, czuł się raczej niepewnie, był uważny. Jeżeli miał uraz, to mówił o nim po spotkaniu, gdy już „zagraniczniaka” nie było w pobliżu. Dodawał tym samy sobie animuszu, ale już po, a nie w trakcie. Stać go było na kpinę z uśmiechem, nie rozrywał zębami puszki coli…

 

Dlaczego o tym wszystkim piszę?

 

Nie dlatego aby pokazać nienawiść Igora do Polski i Polaków, nie po to aby wykazać nienawiść Ukraińców do Polaków. Nie o to mi chodzi. Chodzi mi o pokazanie mechanizmów rządzących nienawiścią. Aspekt narodowy jest tylko tłem.

 

Mogę pokusić się o krótkie scharakteryzowanie przyczyn tej nienawiści braci Ukraińców (ach, zapomniałem. Igor miał starszego brata, który wyglądał na młodszego - Władka). Przede wszystkim było to spowodowane permanentną indoktrynacją Ukraińców. Nie che tego tematu rozwijać, bo nie jest to tematem mojej notki. Krótko mówiąc w polityce potrzebny jest wróg, na którym można budować swego rodzaju polityczną kampanię. Oczywiście opiera się to wszystko na schematach myślowych, na zbitkach pojęć które latami wtłacza się w umysły, aby gdy przyjdzie odpowiedni moment, w sposób prosty odwołać się do stereotypu. Osiąga się wtedy bardzo prostymi zabiegami socjologicznymi, pożądany efekt. Działa to na zasadzie zbitki pojęć (najczęściej są to pary). W tym przypadku: Polak+wina, Polak+wróg, Polak+nierób, Polak+ten który cię niszczy i tak dalej. Jest tylko kwestią czasu aby powtarzane zbitki pojeć Polak plus coś negatywnego stały się schematami myślowymi, które tak działają jak odruch warunkowy np. od razu wiemy, że coś czerwonego i świecącego może być gorące. Może inny przykład: żelazko. Nigdy człowiek dorosły nie dotknie bezkrytycznie metalowej podkówki żelazka.

Takie stereotypy są w każdym z nas, ale też są nam wtłaczane przez np. środki masowego przekazu powodując u nas natychmiastowe skojarzenia, które są tak silne, że nazwanie kogoś antysemitą przez odpowiedni autorytet, staje się dosłownie wyrokiem śmierci medialnej. Koniec, nie ma człowieka. Łatka przylgnie i nie ma szans na jej oderwanie. Dlatego też, powstało zdanie, że polityk w Polsce jest jak mucha, można go zabić gazetą…

 

Ale powróćmy do tematu nienawiści Igora.

 

Drugim elementem powodującym nienawiść są kompleksy. Otóż jest to bardzo ciekawy proces wiązania kompleksów z wywoływaniem nienawiści. Buduje się stereotyp właśnie na bazie kompleksów mówić, że będziesz lepszy, poczujesz się lepszy, jesteś lepszy od tego którego nienawidzisz bądź masz nienawidzić. To wyjątkowo skuteczny mechanizm, który dosłownie w naturalny sposób i samodzielnie jest budowany w umyśle człowieka. Ale trzeba mu dać siłę. Nie powstanie on tak sobie, trzeba mu pomóc by potem właśnie w naturalny sposób sam się budował. Należy dowartościować pozytywnie kompleksy czyli stwierdzić, ze jest zupełnie odwrotnie ale tymi kompleksami obarczyć przeciwnika. Następuje zatem mechanizm przeniesienia. Jest to mechanizm obronny każdego człowieka, który można opisać starym ludowym porzekadłem: kowal zawini, a cygana powiesili. Bardzo skuteczny mechanizm, który np. stosują córki, których ukochany ojciec nienawidzi ich męża. Najczęściej córki w takiej sytuacji przenoszą pretensje do swego ojca na swojego męża, oskarżając go o wszystko co złe dzieje się w ich małżeństwie. Nie są w stanie oskarżyć ojca, który swoją władzą rozwija tą chorą miłość. I znowu odbiegłem od tematu…

 

Ale po co ja to wszystko piszę? O tym będzie za chwilę w krótkim podsumowaniu.

 

Czytając ta moją opowieść o kilkunastu miesiącach mego życia możemy dojść do wniosku, ze jest w nienawiści coś nienaturalnego i nielogicznego, ale mechanizmy są jak najbardziej logiczne. Że jest to proces, który pozbawia człowieka zdrowego rozsądku, kierując jego reakcje w jakieś dziwne, ciemne meandry ludzkiego umysłu…tak, moi drodzy, macie rację.

 

TO MANIPULACJA

 

Nienawiść jest w bardzo dużej części manipulacją umysłu i na umyśle, który traci jasność a jednocześnie zachowuje swoje charakterystyczne mechanizmy obronne, które o dziwo, samoistnie utrzymują ten stan napięcia. Jest to rodzaj dziwnego otępienia, które jest chorym pobudzeniem z którego nie można się bez dużego wysiłku wyrwać. Z własnego doświadczenia mogę stwierdzić, że stan nienawiści będzie trwał jak matnia, z której nie widzi się wyjścia.

 

A teraz obiecane krótkie podsumowanie.

 

Otóż opisane przeze mnie mechanizmy rządzące Igorem, są wykorzystywane w działaniach pijarowców prowadzących tak zwane nowoczesne kampanie wizerunkowe. Nie ma co protestować i skakać pod sufit. Niebieskie tła, twarze z odpowiednim uśmiechem, składane ręce jak do pacierza i rozkładanie na boki – to wszystko są zabiegi mające podświadomie oddziaływać na wyborców i to jest pikuś! Jest coś więcej. Nie tylko pokazywanie odpowiednich gestów i unikanie wielu  innych, ale manipulowanie na bardzo wysokim poziomie w sposób tak wysublimowany, że niezauważalny. Mistrzostwo w tym względzie opanował (opanowali) pijarowiec Platformy Obywatelskiej.

 

I żeby było jasne, drodzy wyborcy, każda szanująca się partia w Europie i na świecie korzysta z usług tych panów mieszając argumenty merytoryczne ze sztuczkami pijarowców. Nie będę oceniał moralnie takich praktyk, podam tylko przykłady (mało bo nie chcę zanudzać)

 

Przypomnijmy sobie co zrobiono z Leppera. Przyjżyjmy się dzisiaj temu człowiekowi, który czasem gości w mediach (ale już jako bohater reportażu). Porównajmy jego zachowanie i wygląd z czasów jego świetności i dzisiaj. I wcale nie chodzi mi o opaleniznę a’la skórzana torebka.

 

Popatrzmy na wyborców PO. Rozmowa z nimi przypomina mi właśnie moje rozmowy z Igorem z Ukrainy. Ich reakcje są dokładnie takie same, choć oczywiście nie rwą zębami aluminiowych puszek. Wiele razy byliśmy świadkami rozmów, w których zwolennicy PO gdy słyszeli słowa: Pis, Kaczyński natychmiast kwitowali niewybrednymi epitetami. Gdy zaczynaliśmy drążyć temat, dlaczego mają takie zdanie, słyszeliśmy w argumentacji tytuły z pierwszych stron gazet. Gdy jednak nie ustępowaliśmy i prowadziliśmy dyskusję dalej wymagając od interlokutora własnych przemyśleń, najczęściej trafialiśmy na pustkę, by w chwilę potem usłyszeć słowa agresji…

 

Właśnie tak to działa. Igor z Ukrainy się kłania

 

Zwróćmy też, uwagę na jeszcze jeden fakt, otóż politycy także podlegają tym mechanizmom. Nie bez przyczyny rozsyłane są smsy do członków partii, aby wiedzieli na czym się oprzeć w publicznej dyskusji. Nie bez przyczyny wypowiedzi polityków (zwróćcie na to uwagę), pojawiają się po godzinie 11 przed południem, kiedy już wchłoną odpowiednią dawkę informacji, której muszą nauczyć się na pamięć.

Czy częste są konferencje i briefingi w godzinach porannych? Przypomnijmy sobie…

Mogę jeszcze wiecej powiedzieć. Otóż zarzuty PO w stosunku do PiS o ich prymitywizm, głupotę, kompleksy, brak wykształcenia dlatego są tak bezkrytycznie i szybko przyjmowane przez wyborców PO (oczywiście nie wszystkich), bo właśnie występuje tutaj bardzo skuteczny mechanizm przeniesienia opisany przeze mnie wyżej. Bo to właśnie wyborcy PO w dużej mierze są tacy.

 

I na końcu wypada mi wyrazić jeszcze jedną opinię. Otóż właśnie dlatego sympatyzuję z Panem Kaczyńskim bo przy wszystkich jego wadach medialnych i charakterologicznych, jest jedynym politykiem w Polsce, który jest prawdziwy. A wiecie dlaczego tak twierdzę? Chyba już wiecie…bo żaden pijarowiec nie jest w stanie go napompować medialnie. Jest to polityk prawdziwy bo wszyscy widzimy jego wady.

 

Spróbujcie znaleźć wadę u Tuska.

KOMENTARZE

  • A ja znalazłam
    Największą wadą Tuska jest to,że istnieje!Amen.
  • Zgadzam się z tobą
    Nie tylko dla tego, ale również dlatego na niego głosuje.
  • Proszę o wybaczenie za niedokończone watki w notce.
    Nie rozwijałem wielu myśli i nie zawarłem wielu spostrzeżeń, bo mam odrobinę empatii dla czytających. Zbyt długi tekst odstrasza.

    Pozdrawiam
  • @dor
    a więc do wyborów!
  • @bizz
    :-)
    KACZYŃSKI JEST PRAWDZIWY.

    PZDR
  • Prymitywni propagandziści nienawiści w polityce
    Propagandowe polityczne thrillery PO

    Od połowy 2007 roku stado propagandowych pętaków pisało na potrzeby PO poniższe thrillery oskarżające PiS o wszelkie możliwe zbrodnie… Dzisiaj ponownie czerwony prymitywny propagandzista od lat nie mogący się rozstać z Salon24 — i jemu podobni — oskarżają swoich przeciwników o sianie nienawiści w polityce. To im przypomnijmy jaką wściekłą nienawiść przekazywano do wierzenia lemingom z PO w 2007 roku... I kto tu nie potrafi żyć bez nienawiści w polityce towarzysze mafijnej podróży z PO?

    Pisał o tym red. Tomasz P. Terlikowski z Rzeczpospolitej w świetnym tekscie Wielka kariera politycznego thrillera[1] opisał scenariusze tych thrillerów, czyli tragicznych seriali politycznych serwowanych przez opozycyjne wobec PiS media i polityków. Powołując się na brytyjskiego politologa i medioznawcę Johna Streeta — Terlikowski podsumowuje, że są to — "’pomysłowe rekonstrukcje’ mające ‘wywołać emocjonalny odzew u widzów i czytelników’"

    "Jak w słynnej trylogii o rycerzach Jedi" — pisze Terlikowski — "rządzą w nim [świecie opisywanym przez opozycję] dwie siły: zbrodniczy, ciemny, zacofany system braci Kaczyńskich i Ziobry oraz grupa rycerzy światłości, którzy ostatkiem sił bronią Polski i Polaków przed upadkiem w otchłań wiecznego potępienia, a przynajmniej nieodwracalnym upadkiem demokracji."

    Warto wypunktować tylko kilka najczarniejszych scenariuszy oraz zagrożeń dla demokracji, wymienianych przez opozycyjnych dziennikarzy czy polityków, a zacytowanych przez Terlikowskiego:

    — Kaczyńscy prowadzą nas do stacji z napisem "Białoruś. Albo może tylko Bereza", Mariusz Ziomecki ("Rz" z 5.09.2007);

    — "ten rząd upodabnia nasz kraj do groteskowej dyktatury w stylu Roberta Mugabe", Stefan Niesiołowski ("PoPiS-u po wyborach nie będzie", "GW" z 19.08.2007);

    — "pełzający zamach stanu", Adam Michnik ("Modlitwa o deszcz", "GW" z 30.07.2007);

    — miejsce, "gdzie nikt nie może spać spokojnie", gdzie po zalęknionych dziennikarzy i przedsiębiorców przybywają służby, by "zarzucić im na głowy płachtę milczenia", Tomasz Wołek "Kto następny?" ("GW" z 31.08.2007).

    Zabawne, że w tym kraju "pełzającego zamachu stanu" zaklinanego przez Michnika, „prowadzącego do stacji Białoruś (...) albo Berezy Ziomeckiego, czyli do kraju, w którym „nikt nie może śpać spokojnie” — autorzy tak prymitywnych thrillerów politycznych nie przebywali w więzieniach — i jakoś mieli dużo czasu na wypisywanie takich politycznych bzdur. Widocznie, te ich bezsenne noce trawione w oczekiwaniu na "przybywające służby" mogące "zarzucić im na głowy płachtę milczenia", widzianą już przez dramaturga Wołka — jakoś im służyły, a może nawet i były jakąś wielką inspiracją do pisania politycznego bełkotu w formie takich zastraszających — chyba przede wszystkim ich samych — politycznych thrillerów.

    "Życie w takim wirtualnym świecie musi być doprawdy straszne" — stwierdził Terlikowski. I trudno się z tym nie zgodzić...

    Tym bardziej, że pewnie ci straszliwie strwożeni autorzy czytają też teksty inych zaprzyjaźnionych opozycjonistów, a więc ich strach przed zamachem stanu, a więc i Białorusią, czy Berezą oraz tymi dramatycznymi płachtami milczenia — musiało się z dnia na dzień pogłębiać.

    A ich życie z dnia na dzień robić coraz straszniejsze...
    ______
    1. Zob.: http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/opinie_070912/opinie_a_3.html
  • autor
    Z moich obserwacji to z tą agresją wyborców PO jest jak z odruchem Pawłowa. Na hasło PiS i Kaczyński reagują nerwowo powtarzając medialne bzdury. Prośba merytorycznego wyjaśnienia kończy się fiaskiem.

    Pisałem w podobnym kontekście u siebie http://zeten.nowyekran.pl/post/2207,obalanie-mitow-nt-kaczynskich-ich-rzadach-i-elektoracie

    Pozdrawiam
  • Nienawiść jest ślepa.
    Miłość zresztą też.
    A Prawda trudna.
  • @Andy-aandy
    A liczba żądań bilingów przez służby specjalne od operatorów komórkowych wzrosła za czasów Tuska kilkakrotnie...
    Taki mały przykładzik wpisujący się w interesujący Pański post.

    Link sprawdzę.

    PZDR
  • @Zeten
    Dziękuję za link, zaraz przeczytam.
    PZDR
  • @autor
    No no ostatnie zdanie to mistrzostwo świata.
    Cały artykuł niezły ale szpila na końcu to naprawdę coś :)

    Pogratulować

    Pozdrawiam Serdecznie
  • @Mariovan
    :-)))
    Ale to jest prawda (to tak na marginesie)

    Pozdro!
  • @jsk49
    :-)
  • Jak zwykle celnie.
    Mam prosbę, aby w jednej z kolejnych notek podzielił się Pan wiedza o zabiegach manipulacyjnych i rozszerzył temat reżyserii gestow, gry kolorem dla wywołania odpowiednich skojarzeń i emocji. Warto o tym informować.

    pozdrawiam serdecznie :-)
  • @LCD
    :-))))
    Mam opublikować informacje ze szkoleń?
    Hihiihi!
    ;-)
  • @AmbiwalentnaAnomalia
    A czemu nie, poparte przykładem jakie skutki wywołują.
    Tekst niezwykle ciekawy, pokazujący realia. Tylko jak z tym walczyć, by uratować "barany prowadzone na sznurku na rzeź".
    Pan Jarosław Kaczyński jest naprawdę naturalny i dlatego u tych, którzy to widzą budzi sympatię. Jest prawdziwym Mężem Stanu, tylko, żeby jeszcze potrafił dobierać sobie współpracowników. Nie jest z tym najlepiej.
    Pozdrawiam serdecznie :-)
  • Metody stare jak świat.
    Ale wciąż skuteczne.
  • @AmbiwalentnaAnomalia
    "zwolennicy PO gdy słyszeli słowa: Pis, Kaczyński natychmiast kwitowali niewybrednymi epitetami. Gdy zaczynaliśmy drążyć temat ... słyszeliśmy ... tytuły z pierwszych stron gazet. Gdy prowadziliśmy dyskusję wymagając od interlokutora własnych przemyśleń trafialiśmy na pustkę, by w chwilę potem usłyszeć słowa agresji…"
    Świetny opis! Przechodziliśmy to wielokrotnie prowadząc dyskusję z naszej strony spokojną, wręcz wyciszoną. Z drugiej strony całkowity brak argumentów. Tak, bo tak.
    Np. "Nie można przez telefon rozmawiać, bo przecież podsłuchują"
    A ja rozmawiam przez telefon, i niczego się nie obawiam, bo nie mam przecież niczego co musiałbym ukrywać, mam czyste sumienie.
    "Tak, ale rozmawiam ze znajomym, a on przerywa, i chce umawiać się, bo boi się mówić przez telefon"
    Rozmowa kończyła się milczeniem po pytaniu: To co, ten znajomy to jakiś przestępca?.
    Z drugiej strony zarzucano nam teorie spiskowe i szukanie tanich sensacji, gdy przedstawialiśmy swoje spojrzenie na otaczające nas życie polityczne czy gospodarcze.
    Świetna analiza, dziękujemy.
  • Może troche nie na temat.
    Jedną z najwiekszych zalet przywódczych jest umiejętność dobierania sobie współpracowników i podwładnych. Sam przywódca nie musi znać się na wszystkim i być najlepszym we wszystkim (jesli tak uważa znaczy sie że jest do niczego). Ale musi mieć ludzi, którzy się znają, kazdy w swojej dziedzinie. Umiejetnośc doboru ludzi to połowa sukcesu. Niestety wydaje mi się, że Jarosław Kaczyński tej umiejętności nie posiada lub przynajmniej nie jest ona zbyt dobra.
  • @AmbiwalentnaAnomalia
    I znowu setnie się ubawiłem. pozdro
  • @AmbiwalentnaAnomalia
    W rzeczywistości medialnej jest tak jak Pan pisze :) Przeciętny człowiek nie interesujący się polityką, bazujący tylko na przekazie medialnym ... nie będzie w stanie wskazać wad :) Tuska, dziś przeprowadzam mały eksperyment :D na razie jest jest 5:0 dla Pana :)
  • @armiaharów
    Tys prowda ;)
  • @Samanta
    No nie jest z tym najlepiej - ale to własnie wskazuje na Jego niereformowalnośc, a zatem na prawdę o nim.

    Rzeczywiście, chyba po prostu brzydzi sie manipulacja medialną, choć czasem to robi. Ale to takie...(wybaczcie) siermiężne... bo nie do widza skierowane.
  • @armiaharów
    Stare, stare...skuteczne, skuteczne.
    :-)
  • @Ciri
    :-)
    Pozdro!
  • @Tomasz A.S.
    Doskonały komentarz Panie Tomaszu. Dokładnie o to chodzi.
    PZDR
  • @armiaharów
    Nie jest to po prostu w Jego stylu.
    Chyba to jest przyczyną.

    PZDR
  • @Kontrarianin
    Hahahaha!
    Wiedziałem, wiedziałem!
  • @Mariovan
    Ale opowie mi Pan?
    Prooooszę...
    ;-)
  • @AmbiwalentnaAnomalia
    Serwus:)
    Dolaczam sie do choru pochwalnego. Wlasnie chyba o to nam wszystkim chodzi, o probe opisania naszej obecnej i ciagle zywej rzeczywisttosci. Jak pan to skutecznie udowodnil, wystarczy do tego nasz, wlasny jezyk polski( bez tych nalecialych smieci z Zachodu), umiejetnosc kojarzenia przyczyn ze skutkami, troche zdrowego rozsadku i czasu na zastanowienie. Zachecam wszystkich by przylaczyli sie do tego zadania. Bez pelnego opisu
    nas i tego co jest wokolo, nie wyciagniemy zadnych logicznych wnioskow (nE wspaniale sie na to nadaje)
    pozdrawiam
  • podsumowanie od końca
    1. Tusk jest bez wad, a Kaczyński jest prawdziwy.
    2. A informacje ze szkolenia przydałyby się na pewno,chociaż w skrócie.
    :-)))
  • @AmAn
    "Proszę o wybaczenie za niedokończone watki w notce. Nie rozwijałem wielu myśli i nie zawarłem wielu spostrzeżeń, bo mam odrobinę empatii dla czytających."


    NIE MUSISZ JUŻ KOŃCZYĆ. TAK JEST DOBRZE.
  • Jezuuuu ! Głos zza światów !
    Ale dobrze ! Bardzo dobrze !
    Pro memoria i in memoriam !

    Może uświadomi co poniektórym, że życie to nie tylko "tu i teraz" !

    AmAna już nie ma i świeć Panie nad Jego Duszą !

    Ten wpis jest dowodem, że jest życie po śmierci, że nie wszyscy odchodzimy tak po cichu, na palcach, na zawsze bezapelacyjnie i bezzwrotnie...



    Przychodzimy, odchodzimy
    leciuteńko na paluszkach
    Szczotkujemy wycieramy
    Buty nasze twarze nasze
    Żeby śladów nie zostawić
    Żeby śladów nie zostało
    Miasta nasze domy nasze
    Na uwięzi się kołyszą
    Tuż nad ziemią ledwo ledwo
    Jak wiatr mały to nie widać
    A jak wielki wiatr się zdarzy
    Wielka bieda puszczą cumy
    Zatrzepocą się zatańczą
    Miasta nasze domy nasze
    I polecą w stratosferę
    Przygarbionych w pustym polu
    Bez oparcia bez osłony
    Bez niteczki choćby coby
    Przytwierdzała nas do ziemi
    Wiatr nas porwie i poniesie
    Za kołnierze podniesione
    Porozrzuca gdzieś w przestrzeni
    Nam to nic przeczekamy
    A jak skończy jak ucichnie
    To wstaniemy otrzepiemy
    klapy nasze rączki nasze
    Żeby śladu nie zostało
    Od początku zbudujemy
    Miasta nasze domy nasze
    Sprzęty nasze lampy nasze
    Żeby wiatr miał czym kołysać

    ...........
    [`]
  • @AmbiwalentnaAnomalia
    :) jakem Jarecczak.
    Jezu!!!
  • @AmbiwalentnaAnomalia
    Anomalio!

    Żyjeeesz!!

    [wszedł przez ścianę]
  • Genialny tekst
    Po jego przeczytaniu pomyślałam sobie, że wyjaśnia on wiele zachowań nie tylko w polityce, ale też w normalnym życiu. Bo takie budowanie nienawiści ma miejsce w wielu środowiskach, też w rodzinach. A nie każdy jest tego świadomy, że jest ofiarą manipulacji. Po przeczytaniu tego tekstu można zrozumieć skąd się bierze irracjonalna nienawiść do jakiejś osoby.

    Nie czytałam wcześniej tego tekstu, dziękuję Anomalio, że go napisałeś.
  • Dzieki za zamieszczenie
    i przypomnienie.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

ULUBIENI AUTORZY

więcej